Company / Stephen Sondheim

Home / Company / Stephen Sondheim

Stephen Sondheim

Basen Artystyczny Warszawskiej Opery Kameralnej

Company

Libretto | George Furth
Tłumaczenie | Maciej Glaza
Premiera | 26 marca 2022 r.

Czas trwania: 150 minut, 1 przerwa

REALIZATORZY:

Inscenizacja i reżyseria: Michał Znaniecki
Kierownictwo muzyczne: Tomasz Szymuś
Scenografia: Luigi Scoglio
Kostiumy: Ewa Minge
Choreografia: Inga Pilchowska
Reżyseria światła: Dawid Karolak
Multimedia: Karolina Jacewicz 

OBSADA:

ROBERT/BOBBY: Janusz Kruciński / Miłosz Gałaj
SARA: Marta Burdynowicz / Ewa Puchalska
HARRY: Maciej Miecznikowski / Rafał Supiński
SUSAN: Anna Sroka-Hryń / Dorota Solecka
PETER: Przemysław Glapiński / Łukasz Górczyński
JENNY: Bogumiła Dziel-Wawrowska / Sylwia Stępień
DAVID: Wojciech Stolorz / Łukasz Geryń
AMY: Anastazja Simińska / Monika Łopuszyńska
PAUL: Andrzej Skorupa / Jakub Pawlik
JOANNE: Alicja Węgorzewska / Ewelina Rzezińska
LARRY: Zbigniew Konopka / Marek Sadowski
MARTHA: Iga Caban / Magdalena Pikuła
KATHY: Paulina Janczak / Aleksandra Biskot
APRIL: Aleksandra Borkiewicz / Karolina Trojanowska
ANIOŁ: Paulina Łysikowska

Zespół Wokalny Warszawskiej Opery Kameralnej
Kierownik Zespołu Wokalnego – Krzysztof Kusiel-Moroz

Zespół Baletowy
Ewelina Kruk, Dominika Lewandowska, Joanna Lichorowicz-Greś, Wiktoria Ratyńska, Paulina Wojtkowska, Marta Żabka

Muzycy:
Mariusz Mielczarek
– saksofon, Paweł Gusnar – saksofon, Konrad Gzik – saksofon, Łukasz Dzikowski – obój, Kuba Waszczeniuk – trąbka, Andrzej Rękas – puzon,
Sebastian Frankiewicz
– perkusja, Jan Zeyland – klawisze, Marcin Trojanowicz – klawisze, Patryk Stachura – bass, Jakub Grott – skrzypce, Jacek Wachnik – skrzypce,
Paweł Czarny –
altówka, Karol Wachnik – wiolonczela

Asystent reżysera: Rafał Supiński
Asystent reżysera WOK: Jolanta Denejko
Asystent choreografa: Joanna Kierzkowska
Asystentka scenografa: Elwira Szyszka
Asystentka scenografa WOK: Urszula Bartos-Gęsikowska
Asystentka kostiumografa WOK: Stefania Jabłońska
Konsultacja do spraw mody: Marta Ręczajska-Kalinowska
Stylizacja postaci: Adrianna Chocholska
Budowa dekoracji: PROPS
Kierownik produkcji: Robert Kęsik

Dyrygent:
Tomasz Szymuś

DSC02157
DSC02883
DSC02604
DSC03452
DSC02066
DSC04057
DSC03514
DSC03898
DSC04179
DSC03983
CCR00825
CCR00850
CCR00918
CCR00982
CCR01163
CCR01182
CCR01210
CCR01318
previous arrow
next arrow


Company – musical, który wspaniale przechodzi próbę czasu

„Company” to ikoniczny amerykański musical, bazujący na libretto George’a Furtha, który na tle całego gigantycznego dorobku Stephena Sondheima jest o tyle szczególny, że zarówno muzyka jak warstwa tekstowa są autorstwa twórcy dzieła.

Co więcej jest to musical uznawany za jeden z pierwszych społecznie zaangażowanych, nie stracił nic na aktualności przez pół wieku od swej prapremiery w 1970 roku. A warto wiedzieć, że otrzymał wówczas 14 nominacji do najważniejszej broadwayowskiej nagrody Tonny, ostatecznie zdobywając 6 statuetek.

Jonathan Mandell  jeden z najbardziej wpływowych krytyków Broadway uznał „Company” za dzieło nasycona najlepszymi tekstami, a recenzując grudniowe wznowienie w Nowym Jorku (2021, Teatr Ethel Barrymore, czwarte nowojorskie w historii musicalu) pokusił się o stwierdzenie: Kilkanaście piosenek z jednymi z najmądrzejszych tekstów w historii teatru muzycznego. Partytura jest znakomita.

Fabuła „Company” obraca się wokół Bobby’ego, przystojnego i lubianego samotnego mężczyzny, pięciu małżeństw, które są jego najlepszymi przyjaciółmi, jak również trzech jego dziewczyn.

O ile klasyczny musical zbudowany jest w oparciu o jednolitą fabułę a my jesteśmy świadkami linearnego rozwoju akcji, to tutaj dostajemy niezależne wątki ściśle związane z poszczególnymi małżeństwami czy partnerkami bohatera, a wszystkie połączone ze sobą obchodami 35. urodzin Bobby’ego. Jak ujął to Sondheim: ,,Są to ludzie z klasy średniej z problemami klasy średniej”.

Charles Isherwood z „Broadway News’’ idzie w interpretacji dalej:

Ogólnie rzecz biorąc, Company to muzyczna medytacja nad emocjonalną ambiwalencją, poczuciem, że „droga, której nie wybrałeś” – cytując samego Sondheima – mogła być lepsza niż ta, na której jesteś. Praktycznie wszystkie zamężne postacie zadają pytania dotyczące decyzji, które podjęły – w szczególności wyboru, aby powierzyć swoje życie swoim małżonkom – i dla większości z nich odpowiedzi na te pytania zawsze pozostaną nieuchwytne lub niejednoznaczne.

Company to musical o związkach lub braku relacji. Mogą być niechlujne i niezrozumiałe, ale są lepsze niż alternatywa samotności, przed którą stoi Bobby w swoje 35. urodziny. (Michael Kuchwara „Associated Press”).

Ilekroć musical powraca na teatralny afisz, czy to w Stanach Zjednoczonych czy na londyńskim West Endzie, budzi zdumienie aktualnością swojej treści, nieprzemijającym charakterem ludzkich rozterek.

To, co w 1970 roku szokowało formalnie, bowiem musical przeciwstawił się konwencji będąc ciągiem zszytych pozornie samoistnych jednoaktowych sztuk, jest dzisiaj jego znakiem rozpoznawczym.  Główny bohater rozważa zalety i wady relacji swojego wewnętrznego kręgu, stopniowo dochodząc do wniosku, że istnieje więcej powodów, aby otworzyć się na miłość i zaangażowanie, niż pozostać samemu. Czy zatem ostatecznie wygrywa optymizm? Z tym pytaniem widz pozostaje sam ze sobą.

„Company” przemierza sceny świata, podbijając serca  melomanów od Singapuru, Norwegii, Filipin po Brazylię. Teraz zaprezentowane będzie polskiej publiczności w reżyserii Michała Znanieckiego, scenografii Luigi Scoglio oraz pod kierownictwem muzycznym Tomasza Szymusia.

Skip to content