Cyrulik sewilski w Warszawskiej Operze Kameralnej – segregatoraliny.pl

Cyrulik sewilski w Warszawskiej Operze Kameralnej

Gioacchino Rossini Cyrulik sewilski (Il barbiere di Siviglia)

Teatr Warszawskiej Opery Kameralnej

Inscenizacja i reżyseria – Grzegorz Chrapkiewicz
Kierownictwo muzyczne – Adam Banaszak

Obsada: Theodore Browne/Aleksander Kunach – Hrabia Almaviva, Dariusz Machej/Piotr Miciński – Bartolo, Teresa Marut/Zuzanna Nalewajek – Rozyna, Łukasz Klimczak/Hubert Zapiór – Figaro, Artur Janda/Tomasz Kumięga – Don Basilio, Wanda Franek/Elżbieta Wróblewska – Berta, Marek Makowski/Jacek Ornafa – Ambroży, Szymon Bołtralik/Łukasz Górczyński – Fiorello, Oficer

Tancerze oraz zespoły WOK: męska część Wokalnego i orkiestra MACV

Premiera 20 listopada 2025

Alina Ert-Eberdt


Ta inscenizacja ma kilka wyróżników. Wszystkie znakomite! A są to, przede wszystkim inscenizacja i reżyseria Grzegorza Chrapkiewicza, wymagająca od śpiewaków operowych na równi z pięknym śpiewem wyśmienitego aktorstwa, co wypadło doskonale. Niewielka przestrzeń Teatru WOK pozwala na grę mimiką i spojrzeniami, które są widoczne z każdego miejsca na widowni. A gdy się siedzi w pierwszym rzędzie, odnosi się przyjemniejsze wrażenie niż podczas oglądania na dużym ekranie transmisji z Met, bo wykonawcy są nie tylko na wyciągnięcie ręki, ale na żywo!

Kolorowe, odlotowe kostiumy i peruki Anny Chadaj (poproszonej o to szaleństwo w wyglądzie śpiewaków przez reżysera) oraz scenografia Wojciecha Stefaniaka, umożliwiająca zaskakujące, prześmieszne gagi – jak ulał pasują do koncepcji Grzegorza Chrapkiewicza, który jakby się urodził do inscenizowania oper buffo.Wszyscy śpiewacy z obsady premierowej, którą widziałam, są wspaniali. Aktorstwem dorównują najlepszym aktorom o komediowym emploi z teatrów dramatycznych. Ładne – wokal i aparycja na tej scenie zawsze idą w parze. Castingi w Warszawskiej Operze Kameralnej (o czym już niejednokrotnie można było się przekonać) są za każdym razem prawie w stu procentach trafione. Nowa inscenizacja Cyrulika sewilskiego w WOK ponownie to potwierdza.

Hubert Zapiór w roli tytułowej jest doskonały. Piotr Miciński obdarzony ogromną vis comica – cudowny. Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że ze wszystkich wykonawców partii Bartola z różnych inscenizacji (a widziałam ich całkiem sporo) palmę pierwszeństwa przyznałabym Micińskiemu.

Kolejny wyróżnik najnowszej inscenizacji Cyrulika sewilskiego w WOK to Rossini na dawnych instrumentach, co jest rzadkością w innych teatrach operowych. Bywalcy opery przyzwyczajeni są do brzmienia Cyrulika na instrumentach współczesnych, by nie powiedzieć, że innego nie znają. Jest więc to także niecodzienne doznanie muzyczne w wypadku tego przebojowego dzieła operowego.
Zespół Instrumentów Dawnych Warszawskiej Opery Kameralnej Musicae Antiquae Collegium Varsoviense (MACV) jest własną orkiestrą WOK, zatem może ona jako jeden z nielicznych teatrów operowych proponować nowe dla słuchaczy, a bliższe czasom kompozytorów brzmienia ich utworów.
Gwarantem wierności wykonania oryginałowi jest kierownik muzyczny MACV – Adam Banaszak, znawca i miłośnik opery, w tym szczególnie włoskiej opery bel canto.

Podczas premiery odbyła się miła uroczystość na cześć Grzegorza Chrapkiewicza z okazji 45-lecia jego pracy artystycznej. Był tort dla wszystkich obecnych, życzenia i odśpiewanie Sto lat. Usłyszenie tej tradycyjnej w takich razach piosenki, śpiewanej głosami operowymi to było coś pięknego!

Skip to content