BEGIN:VCALENDAR
VERSION:2.0
PRODID:-//Warszawska Opera Kameralna - ECPv5.16.1//NONSGML v1.0//EN
CALSCALE:GREGORIAN
METHOD:PUBLISH
X-WR-CALNAME:Warszawska Opera Kameralna
X-ORIGINAL-URL:https://operakameralna.pl
X-WR-CALDESC:Events for Warszawska Opera Kameralna
BEGIN:VTIMEZONE
TZID:Europe/Warsaw
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20230326T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20231029T010000
END:STANDARD
END:VTIMEZONE
BEGIN:VEVENT
DTSTART;TZID=Europe/Warsaw:20230331T190000
DTEND;TZID=Europe/Warsaw:20230331T221500
DTSTAMP:20260416T140650
CREATED:20221004T141457Z
LAST-MODIFIED:20230313T155527Z
UID:32335-1680289200-1680300900@operakameralna.pl
SUMMARY:„Don Giovanni” / Wolfgang Amadeus Mozart
DESCRIPTION:KUP BILET\n \n  \nUWAGA! Spektakl dla widzów dorosłych !!!\nW czasie trwania spektaklu dwukrotnie będą użyte krótkotrwałe światła stroboskopowe.\nDon Giovanni\nTeatr Warszawskiej Opery Kameralnej\nWolfgang Amadeusz Mozart\n Il dissoluto punito\, ossia Il Don Giovanni \nOpera w dwóch aktach\, recytatywy w języku polskim w przekładzie Stanisława Barańczaka \nCzas trwania: 180 min.\, 1 przerwa (15 min.) \nKompozytor | Wolfgang Amadeus Mozart\nLibretto | Lorenzo da Ponte\nPremiera | 29 maja 2021 r.\n\nInscenizacja i reżyseria: Michał Znaniecki\nKierownictwo muzyczne: Tadeusz Kozłowski\nScenografia: Rafał Olbiński\, Luigi Scoglio\nKostiumy: Michał Znaniecki\n \nChoreografia: Inga Pilchowska\nReżyseria światła: Dawid Karolak\nMultimedia: Karolina Jacewicz\nAsystent reżysera: Jolanta Denejko\nAsystent Kierownika Muzycznego: Kuba Wnuk\nAsystent choreografa: Joanna Kierzkowska\nAsystent scenografa: Elwira Szyszka\nAsystent kostiumografa: Anna Zwiefka\nKierownik produkcji: Robert Kęsik\nInspicjent: Natalia Mirowska \n \nOBSADA:\nDon Giovanni – Łukasz Klimczak\nLeporello – Adam Zaremba\nDonna Anna – Ewa Tracz\nDonna Elwira – Karina Skrzeszewska\nZerlina – Paulina Janczaruk-Czarnecka \nDon Ottavio – Jarosław Bielecki\nMasetto – Sebastian Marszałowicz\nCommendatore – Remigiusz Łukomski \nTancerze: Katarzyna Reisch\, Anna Reisch\, Ewelina Kruk\, Zyta Bujacz-Dziel\, Karolina Banaszek\, Natalia Jóźwiak  \nOrkiestra Instrumentów Dawnych Warszawskiej Opery Kameralnej\nMusicae Antiquae Collegium Varsoviense\n \nDyrygent\nKuba Wnuk \nOlha Bilas – pianoforte \nZespół Wokalny Warszawskiej Opery Kameralnej\nKierownik Zespołu Wokalnego – Krzysztof Kusiel-Moroz \n\n        \n            \n                                                \n\n                                        \n                        A7R02906A7R03115A7R03247A7R03256A7R03276A7R03423A7R03693A7R03706A7R03734A7R03834A7R03901A7R04102A7R04147A7R05168A7R05182                    \n\n                                    \n            \n        \n        \n\nSerdecznie zapraszamy naszych widzów na operę „Don Giovanni” w nowej inscenizacji Michała Znanieckiego. Ilekroć to arcydzieło Wolfganga Amadeusza Mozarta pojawia się w nowej odsłonie na operowym afiszu\, skupia nań uwagę całego muzycznego świata. \nCzy którakolwiek z operowych premier Wolfganga Amadeusza Mozarta zwieńczona została tak wspaniałymi recenzjami jak miało to miejsce po wystawieniu opery „Don Giovanni”? Co sprawia\, że do dzisiaj rozbudza ono wyobraźnię muzykologów\, jako opera\, która znacznie wyprzedziła swoje czasy? \nDo Pragi\, gdzie Salzburski Mistrz miał dać światu operę opowiadająca historię największego z uwodzicieli\, przybył na fali znakomitych recenzji po „Weselu Figara”\, ale to w jaki sposób prażanie przyjęli „Don Giovanniego” przeszło wszelkie oczekiwania. Pełen malkontentów Wiedeń\, często wręcz czekających na potknięcie Mozarta\, musiał tym razem obejść się recenzjami\, które obficie płynęły z Pragi. \nW 91. wydaniu w roku 1787 „Wiener Zeitung” pisał o wielkim sukcesie dzieła\, wystawionym siłami włoskiej trupy działającej w Pradze pod kierownictwem tenora i menagera\, Domenico Guardasoniego. Sam Mozart zbudowany wielkim sukcesem pisał do przyjaciela\, Gottfrieda von Jacquina: 29 października moja opera trafiła na scenę odnosząc trudny do opisania sukces. Mam nadzieję na jej wystawienie w Wiedniu\, choć chcą abym im tutaj napisał kolejną operę\, to jednak pomimo kuszącej propozycji\, muszę odmówić. \nBezspornie o ostatecznym sukcesie dzieła zdecydowała również jego strona czysto literacka. Twórca libretta\, Lorenzo Da Ponte\, odwołując się wprost do dzieła Moliera\, stworzył arcydzieło potwierdzając słuszną opinię najwybitniejszego librecisty swoich czasów. Znamiennym jest\, że uważana dzisiaj za absolutne arcydzieło\, wpisana w poczet największych osiągnięć ludzkiego umysłu opera\, skutecznie podzieliła krytyków majowej premiery w Wiedniu (7 maja 1788). Jedni odczytywali ją jako operę buffa nomen omen zgodnie z intencjami samego Mozarta\, rzecz w tym\, że zarówno sam temat dramatu jak i sposób przedstawienia w nim fabuły i postaci\, wpisywały je w znacznie poważniejszy gatunek dramma giocosa. I to właśnie sposób w jaki interpretowano operę zdecydował o polemice. Przeciął ją sam Józef Haydn\, jak pisze Johann Schink w Dramutrgiche Monate 1790 uznając wszelkie dyskusje za bezcelowe w obliczu geniuszu największego kompozytora wszechczasów\, jakim jest Wolfgang Amadeusz Mozart. Nomen omen tenże sam wpływowy wiedeński krytyk (Schink) choć nie pozostawia suchej nitki na libretcie\, pod niebiosa wychwala muzykę Mozarta. \nW tej ocenie poszedł dalej Chronik v. Berlin już wówczas określając „Don Giovanniego” najwybitniejszym dziełem operowym jakie kiedykolwiek usłyszał człowiek\, wyprzedzającym w znacznej mierze swoje czasy. Jak dalece\, najlepiej świadczy list Johanna Wolfganga Goethego do Friedricha Schillera z grudnia 1797 roku\, w której poeta podkreśla wyjątkowość dzieła przy jego pewnej artystycznej hermetyczności\, która z racji na artyzm\, zarezerwowana jest dla nielicznych. \nCarl Spazier\, jeden z najbardziej wpływowych krytyków doby Mozarta\, (publikował na łamach Musikalisches Wochenblatt) poszedł najdalej\, pisząc\, iż jedna aria z „Don Giovanniego” znaczy więcej niż wszystkie dzieła Giovanniego Paisiella. \nWspomniany przez Goethe artyzm\, odbiegający od chęci schlebiania tanim gustom\, nie przeszkodził w sukcesie liczonym wystawieniami dzieła. Jak podaje biograf Mozarta Otto Jahn\, w Wiedniu zabrzmiało do 1863 roku 531 razy\, w Pradze – 476 a w Berlinie przez pół wieku\, wykonano ”Don Giovanniego” ponad 200 razy. \nW Polsce arcydzieło Mozarta wykonano już w 1789 roku w Warszawie. 231 lat po tej premierze Warszawska Opera Kameralna ma zaszczyt przedstawić drugą wizję artystyczną tego dzieła\, goszczącą na naszej scenie. \n  \n*** \nMnie się to przedstawienie podoba. Jest ono czymś więcej niż najnowszą premierą w teatrze.  \nTo wydarzenie!\nW projekcjach autorstwa Rafała Olbińskiego buzują emocje i podświadomość tytułowego bohatera.  \nAlina Ert-Eberdt – Segregatory \nTadeusz Kozłowski jest wytrawnym dyrygentem operowym\, więc każdy spektakl pod jego batutą to muzyczny pewniak\, ale po raz pierwszy od dawna udało się też zebrać w WOK tak wyrównany zespół solistów. Artur Janda nakreślił tytułowego bohatera wyraziście\, choć może zbyt grubą kreską\, jego interpretacji brakowało niuansów\, ale też i reżyser niewiele od niego pod tym względem wymagał. Wśród pań prym wiodła Gabriela Gołaszewska – jej sopran rozwija się z każdą premierą. Partię Donny Anny zaśpiewała głosem pięknie wyrównanym w każdym rejestrze\, po raz pierwszy tak wnikliwie wczuwając się w przeżycia swej bohaterki. … Aleksander Kunach ukazał dobrą technikę w partii Don Ottavia\, Sebastian Marszałowicz udanie nadał plebejski rys postaci Masetta. Bas Grzegorza Szostaka nie ma mrocznej głębi pożądanej w partii Komandora\, ale śpiewak dodał dobre aktorstwo\, kreśląc – jak chciał reżyser – postać pijaka i erotomana. \nJacek Marczyński – Ruch Muzyczny \nOpera „Don Giovanni” w inscenizacji Michała Znanieckiego przeznaczona jest według mnie do wielorazowego oglądania i słuchania\, by móc ją smakować i w pełni delektować się nią. \nDla Tadeusza Kozłowskiego Don Giovanni w Operze Kameralnej był debiutem. Maestro pierwszy raz dyrygował również zespołem instrumentów dawnych. Tym większe brawa należą się Kozłowskiemu\, za mistrzowski sposób wydobywania z orkiestry niuansów artykulacyjnych i dynamicznych\, szczególnie z kwintetu smyczkowego\, którego Mozart nie oszczędzał. \nscenografia wabi i nęci\, by przez ażurowe prześwity podpatrywać\, odgadywać\, domyślać się. I tu przyznać muszę\, że wielokrotnie przyłapałam się na zapatrzeniu. Często ilość bodźców\, które przyjmowałam\, wywoływała u mnie wielkie „wow”. Nieduża przestrzeń Opery Kameralnej stawała się w inscenizacji Znanieckiego swoistym „silva rerum”. Działo się na proscenium\, scenie\, w głębi sceny\, w bocznych scenkach prosceniowych. Dopiero po chwili skonstatowałam z żalem\, że zatrzymanie się na sześćset ósmym szczególe wytrąca moją uważność muzyczną. \nMonika Jazownik – Presto \nNajlepszych solistów sprowadzono z różnych stron kraju\, także dyrygenta\, aby nie ucierpiał najważniejszy element – muzyka Mozarta \nBronisław Tumiłowicz – Przegląd
URL:https://operakameralna.pl/event/don-giovanni-3/
LOCATION:Teatr Warszawskiej Opery Kameralnej\, al. Solidarności 76 b\, Warszawa\, 00-145
CATEGORIES:Opera,sezon 2023,Stacjonarne
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://operakameralna.pl/wp-content/uploads/2022/10/DON-GIOVANI-DGTL_slider.png
END:VEVENT
END:VCALENDAR